Oto historia.

Między innymi wrodzona nienawiść do dziwnych przepisów sprawiła, że popełniłem jeden z większych błędów w ostatnim czasie. Praktycznie zamknąłem platformę z kursami wideo, bo przestałem to wszystko ogarniać.

Miałem nadzieję, że w jakiś magiczny sposób ominie mnie użeranie się z nowymi, cudownymi przepisami RODO.

A gdzie tam! 24.05.2018, godzina 18:09. Właśnie skończyłem, 3 dni w plecy…

Jest takie powiedzenie o kopiach zapasowych: “Ludzie dzielą się na tych, którzy robią kopie zapasowe i tych, którzy będą je robili”.

Oczywiście miałem backup, więc go przywróciłem.

Platforma cały czas będzie działać, a ja oficjalnie zwalniam tempo, bo można się dosłownie zajechać. Dziwne życie programisty…

Taki trochę paradoks, bo kiedyś nagrałem vloga o regularnym odpoczywaniu, a kilka dni temu sam znowu się zajechałem i już miałem wszystkiego dosyć :D

 

Głupich fuckupów, typu wysłanych maili o treści “zamykam panel kursanta” już nie cofnę.

Parę miesięcy temu nagrałem wideo, w którym się z Wami żegnam. W maju nagrałem kolejne, w którym mówiłem, że znowu do Was wracam, tym razem z kursem Zaawansowany JavaScript. Chwilę później rezygnuję, bo przypominam sobie co tak naprawdę oznacza prowadzenie firmy.

To najlepsza oznaka tego, że czas się w końcu na 100% zdecydować co chciałbym robić, a chwilę to zajmie. Trzeba wiele rzeczy przeorganizować.

Z jednej strony mogę spokojnie wrócić na etat, pracować te 40h tygodniowo i potem nie robić nic, mieć święty spokój. Z drugiej strony nie da się tak po prostu rzucić kursów, nad którymi pracowałem przez ostatnie parę lat, z większymi czy mniejszymi sukcesami.

Wielokrotnie ciężko się w tym odnaleźć, stąd różne, dziwne decyzje. Tak więc pozwólcie, że w najbliższym czasie trochę się zdecyduję.

A z kursem wrócę do Was dopiero wtedy, gdy będzie gotowy :). Kropka.

 

Nowe kursy, w tym MEGA opóźniony Zaawansowany JavaScript – będą. Ale będę o tym informował dopiero wtedy, gdy będę na 100% pewny, że taki kurs wyjdzie.

Po prostu narzuciłem sobie zbyt duże tempo.

W ciągu dwóch tygodni chciałem skończyć kurs, łącznie z promocyjnymi wideo i przygotowanym konkursem (samo to już było mało realne), a do tego odświeżyć wygląd bloga i platformy, i jeszcze wprowadzić zmiany do regulaminu i polityki prywatności zgodnie z nowym RODO / GDPR.

To nie mogło się udać.

No i sam widzisz, że nie warto. Człowiek wtedy znajduje się w takim dziwnym stanie psychicznym, gdzie przestaje ogarniać co się dzieje. Nigdy nie pracowałem w korpo, ale chyba ludzie z korpo też tak się czują.

Najpierw było “rezygnuję”, potem “wracam”, potem znowu “rezygnuję”. Paranoja trochę, ale człowiek się uczy na błędach. Czasu nie cofnę.

 

W najbliższym czasie:

  • wprowadzenie zmian w regulaminie i polityce prywatności – RODO
  • zmiana wyglądu bloga na bardziej jednolity, przyjazny (ten niebieski i pomarańczowy wali trochę po oczach)
  • premiera kursu JavaScript dla zaawansowanych?
Jakub Jurkian

Pracuję jako Front End Developer w Londynie. Od ponad 11 lat jestem programistą-pasjonatem, a strony (i wszystko co z nimi związane) tworzę od 6 lat. Jestem też autorem kursów wideo - od 2013 roku prowadzę kanał na YouTube i tego bloga. Zaczynałem od pisania artykułów dla jednego z czołowych polskich portali IT - benchmark.pl. Prywatnie od 10 lat jestem związany z kulturą hip-hop (głównie taniec breakdance).

  • Jakub! Podejrzewam, że to całe RODO i obowiązki (jak i kary) tak Cię zniechęciły/ przestraszyły… Po czym okazało się, że tak fizycznie spełniasz wymagania, tylko brakuje dokumentacji… Tak przynajmniej to sobie tłumaczę 😀. A co do odejścia, już pisałem, że byłaby to strata… Tak więc – odpocznij, rozpuszcza plan i powoli wracaj do nas!

    • RODO to akurat tylko część całego zamieszania. Gdy zaczynasz sobie uświadamiać w jak głęboko chorym i patologicznym świecie żyjesz, to zmienia się wiele rzeczy i priorytetów.

      Kiedyś, gdy chciałeś coś sprzedać, to po prostu szedłeś na ulicę i ktoś kupował. Było zaufanie do człowieka.
      Dzisiaj: po pierwsze zgarnie Cię skarbówka, po drugie brak kasy fiskalnej… To tylko przykład z Polski. W innych krajach jest i lepiej, i gorzej.

      Dzisiaj jeśli chcesz zarabiać pieniądze, to jesteś karany podatkiem dochodowym i wieloma innymi, ukrytymi wszędzie.

      Mając to i wiele innych rzeczy na uwadze, czasami mam głębokie wątpliwości czy dalej iść w tym kierunku inwestując masę swojego czasu i pośrednio wspierać całe to zamieszanie.

      Jak nie kursy, to rzucę to w cholerę i pójdę sobie na etat :D

      • Tu się niestety zgadzam, że nasz kraj nie jest wgl przyjazny dla przedsiębiorców. Masz pomysł, wszystko fajnie, ale cała papierologia może tak człowieka zdemotywować, że chce wszystko rzucić w cholerę ;/.

  • Dzien dobry Kuba,
    takie to jest zycie kreatywnych ludzi; szarpia sie ze samymi soba i stale sa z siebie niezadowoleni. Tak to juz jest, po prostu wewnetrzna sila dzialania nie pozwala spoczac na laurach. Teraz rozumiem Twoje eskapady do Camino de Santiago, zeby wewnetrznie sie odnowic. Sam to mam juz za soba.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie

  • Hahaha a mnie się podoba to wahanie, bo widzę, że mam do czynienia z normalnym, szczerym i autentycznym człowiekiem.

    Pomalutku, kroczek po kroczku, byle do celu! ;)

    To jest pułapka myślenia, że doba ma 24h, więc mogę pracować jak robot przez nawet kilkanaście godzin. Nie da się ogarnąć wielkich projektów (np. kursy) w dwa tygodnie na wysokim poziomie, a jeśli uda się, to będziesz zjechany na maxa i będziesz potrzebował dwa razy tyle czasu na regenerację. Nasze mózgi mają swoje ograniczenia, potrzebują paliwa (glukoza + tlen) i odpoczynku. I najlepiej pracuje się nam rano ;)

    Polecam książkę “Twój mózg w działaniu” D. Rock – autor opisuje wszystkie te ograniczenia i pokazuje, ile tak naprawdę można w ciągu dnia zrobić (na pohybel wszystkim tym hasłom “możesz wszystko!!!!”, z punktu widzenia nauki).

    • Dzięki Piotrze!
      “wszystkim tym hasłom “możesz wszystko!!!!” – zastanawia mnie fenomen tego rodzaju “ruchu”.

      Szkolenia motywacyjne itd. są ok, są bardzo pomocne, bo inspirują i pokazują nową perspektywę, ale gdybym szedł przez życie z przekonaniem “możesz wszystko”, to co chwila byłbym rozczarowany ;)

  • ‘Gorzej niż baba’ jak to mówią… ;) a tak serio fajnie, że w końcu oprzytomniałeś i nie zniszczyłeś swojego dzieła pomimo przeciwności. Mam nadzieję, że już nie będzie więcej ‘zwrotów akcji’ i doczekamy się wypasionego kursu JS`a jak i innych kursów!
    Powodzenia i wytrwałości życzę!

  • Hej Kuba, jak już Ci pisałam w mailu kursy robisz świetne i fajnie jak wrócisz, ale może po prostu czas na mały reset i dlatego te wahania? :)
    Co do gadaniny motywacyjnej (jak ktoś już wspomniał w komentarzu), to trochę tak jest, że ciągle słyszymy hasła “możesz wszystko, daj z siebie więcej, ogranicza Cię tylko Twoje myślenie itp” i przez to wpadamy w pułapkę. Sama się na tym złapałam, że wyznaczałam sb bardzo wąskie granice realizacji celu, potem gdy oczywiście nie udało się go zrealizować to bum, bo mi nie wyszło, bo nie umiem, bo nie jestem na tyle mądra itp. I wielkie rozczarowanie swoją osobą, a przecież nie rozciągnę magicznie doby do 40 h. Niestety dojście do tego troche mi zajęło, ale w końcu zrozumiałam jak wiele już zrobiłam, a jestem tylko człowiekiem więc potrzebuje też odpoczynku.

    Chyba wiele osób tak ma :).

    Trzymam kciuki za Ciebie :). Jak my wszyscy jesteś tylko człowiekiem, nie maszyną.

  • No i dopiąłeś swego.. bo przed chwilą przelałem Ci kasę za Twój poświęcony czas i wyprodukowane materiały do kursu nowoczesny JS :) Gratulacje. Tak trzymaj. Ps. Mam pomysł na kolejny kurs, ale to napiszę Ci na skrzynkę. Pozdrawiam!

    • Dzięki Jakub! :)

      Nie cierpię na brak pomysłów, bo mam listę kolejnych 6-7 kursów, które mogłyby powstać. Odpycha mnie raczej świadomość tego, ile pracy to wymaga.

      Ten kurs był zdecydowanie najtrudniejszym jaki przyszło mi nagrać, ale sam też dużo się nauczyłem.

  • >